Te kolczyki robiłam dla siebie,chciałam żeby były dwustronne i tak było.Tylko sznurki dookoła kamienia były klejone.Mimo, że całość zaimpregnowałam,po tygodniu noszenia rozkleiły się.Musiałam ponownie wszystko zszywać,a dla wzmocnienia podkleiłam tył filcem.Obecnie już użytkuję je bez obaw,że się rozlecą. Myślę że początki są trudne,to co robię teraz jest zabezpieczone z każdej strony by żaden potencjalny użytkownik nie musiał mi oddawać mojego rękodzieła.A swoją drogą czy zastanawiałaś się jak u kogoś komu dałaś daną rzecz ona się trzyma?Myślę że sama informacja o delikatności sutaszu jest nie wystarczająca.Klient płaci i wymaga.:)
już żeby osobno nie wpisywac tego samego komentarza wyrażającego zachwyt :) wpisze tu a odnośnie odrazu powyższych - cudowne kolczyki i cała biżuteria która tworzysz :) mi wciąż brakuje niewiem czy cierpliwości czy natchnienia czy techniki (pewnie wszystkiego po trochę ;) )
Witam
OdpowiedzUsuńJeśli mogę spytać, co miałaś na myśli mówiąc o tym użytkowaniu rękodzieła...?
Te kolczyki robiłam dla siebie,chciałam żeby były dwustronne i tak było.Tylko sznurki dookoła kamienia były klejone.Mimo, że całość zaimpregnowałam,po tygodniu noszenia rozkleiły się.Musiałam ponownie wszystko zszywać,a dla wzmocnienia podkleiłam tył filcem.Obecnie już użytkuję je bez obaw,że się rozlecą.
UsuńMyślę że początki są trudne,to co robię teraz jest zabezpieczone z każdej strony by żaden potencjalny użytkownik nie musiał mi oddawać mojego rękodzieła.A swoją drogą czy zastanawiałaś się jak u kogoś komu dałaś daną rzecz ona się trzyma?Myślę że sama informacja o delikatności sutaszu jest nie wystarczająca.Klient płaci i wymaga.:)
Pieknie Ci to wychodzi:) Widze, ze kicius Ci sie spodobal:D
OdpowiedzUsuńO tak jest the best.
UsuńWyjątkowo piękny szlachetny w odbiorze wyrób , szczerze powiem że mi się wszystkie podobają ,ciężko uwierzyć że to początki jestem pełna podziwu..
OdpowiedzUsuńjuż żeby osobno nie wpisywac tego samego komentarza wyrażającego zachwyt :) wpisze tu a odnośnie odrazu powyższych - cudowne kolczyki i cała biżuteria która tworzysz :) mi wciąż brakuje niewiem czy cierpliwości czy natchnienia czy techniki (pewnie wszystkiego po trochę ;) )
OdpowiedzUsuńNatchnienie samo przyjdzie,a cierpliwości można się nauczyć podczas szycia.
UsuńJa nie należę do cierpliwych,a sutasz mnie relaksuje,pozdrawiam:)