Od jakiegoś roku chodził mi po głowie decoupage ,ale jak to w życiu brak czasu i brak czasu...
Kiedy na blogach zaczęły pojawiać się pierwsze pisanki wykonane tą techniką,
postanowiłam spróbować.
Przyznaję się bez bicia, że zaczęłam od pudełek kartonowych,bo łatwiej wyrzucić coś papierowego,jak się nie uda,niż skrobać z listwy,no i musiałam się troszeczkę wprawić.
Motyw lawendy bardzo przypadł mi do gustu...
Jedną wadę mają kartonowe pudełka,troszeczkę się deformują.
A to już inny wzór lawendy i moje niedoróbki,widać jak farba akrylowa jest nierówno położona,
oj nie chciało mi się dwa razy malować :)))
Po pudełkach przyszedł czas na malutkie wiaderka ,zrobiłam dwa takie same,oczywiście z lawendą.

Potem dorwałam jakieś malutkie okrągłe pudełeczko i też obkleiłam,jak szaleć to szaleć.
Uprzedzam, że przez najbliższy czas będę zabawiać się w decoupage,
wiecie to dla mnie jest wyzwanie i nie chodzi tu o trudności, ale cierpliwość jaką trzeba mieć,
aby mogły powstawać prace w tej technice,a z cierpliwością to u mnie jest tak sobie :D
Pisanki też będą,ale może pokażę je bliżej świąt.
Chciałam się Wam pochwalić prezentem jaki otrzymałam od Basi z Pięciu Por Roku
Przepięknie wydana poezja Basi,okraszona cudnymi fotografiami,wykonanymi przez Jej syna Konrada.
Piękno Odnalezione


Lubię otwierać poezje na tzw,chybił - trafił,tym razem był to wiersz "Gdybyś"
Basia ma dar ,jej poezja trafia do serca,bardzo dziękuję za Twoją dobroć.
Otrzymałam również od Basi inny piękny album,"101 Rekordów i Ciekawostek Polskich" i słodkości,a właściwie otrzymał je mój syn,ale nie chciał się dzielić z Wami swoją radością,wybaczcie.
Wiecie człowiek uczy się całe życie to jest pewne.
Basiu jeszcze raz dziękujemy za dar Twojego serca,sprawiłaś nam wielką radość.
Skoro już pochwaliłam się swoją nową pasją,mam nadzieję, że mi wybaczycie,
moją nieobecność na Waszych blogach,zaglądam ale nie zawsze zostawiam komentarz,obiecuję nadrobić zaległości przez ten weekend :)
Piękny tekst ma ta piosenka,tak sobie myślę głośno :D
Kiedy na blogach zaczęły pojawiać się pierwsze pisanki wykonane tą techniką,
postanowiłam spróbować.
Przyznaję się bez bicia, że zaczęłam od pudełek kartonowych,bo łatwiej wyrzucić coś papierowego,jak się nie uda,niż skrobać z listwy,no i musiałam się troszeczkę wprawić.
Motyw lawendy bardzo przypadł mi do gustu...
Jedną wadę mają kartonowe pudełka,troszeczkę się deformują.
A to już inny wzór lawendy i moje niedoróbki,widać jak farba akrylowa jest nierówno położona,
oj nie chciało mi się dwa razy malować :)))
Po pudełkach przyszedł czas na malutkie wiaderka ,zrobiłam dwa takie same,oczywiście z lawendą.
Uprzedzam, że przez najbliższy czas będę zabawiać się w decoupage,
wiecie to dla mnie jest wyzwanie i nie chodzi tu o trudności, ale cierpliwość jaką trzeba mieć,
aby mogły powstawać prace w tej technice,a z cierpliwością to u mnie jest tak sobie :D
Pisanki też będą,ale może pokażę je bliżej świąt.
Chciałam się Wam pochwalić prezentem jaki otrzymałam od Basi z Pięciu Por Roku
Przepięknie wydana poezja Basi,okraszona cudnymi fotografiami,wykonanymi przez Jej syna Konrada.
Piękno Odnalezione
Lubię otwierać poezje na tzw,chybił - trafił,tym razem był to wiersz "Gdybyś"
Basia ma dar ,jej poezja trafia do serca,bardzo dziękuję za Twoją dobroć.
Otrzymałam również od Basi inny piękny album,"101 Rekordów i Ciekawostek Polskich" i słodkości,a właściwie otrzymał je mój syn,ale nie chciał się dzielić z Wami swoją radością,wybaczcie.
Wiecie człowiek uczy się całe życie to jest pewne.
Basiu jeszcze raz dziękujemy za dar Twojego serca,sprawiłaś nam wielką radość.
Skoro już pochwaliłam się swoją nową pasją,mam nadzieję, że mi wybaczycie,
moją nieobecność na Waszych blogach,zaglądam ale nie zawsze zostawiam komentarz,obiecuję nadrobić zaległości przez ten weekend :)
Piękny tekst ma ta piosenka,tak sobie myślę głośno :D
Gosiu, jest mi niezmiernie miło, że mogłam Wam sprawić odrobinę radości.
OdpowiedzUsuńTy tej radości dałaś mi mnóstwo...
Bardzo, bardzo cieplutko pozdrawiam!
Basieńko dziękuję i serdeczności przesyłam:)
UsuńŚliczne prace:) Ostrzegam .... decu wciąga:)
OdpowiedzUsuńDziękuję Natalio,właśnie się przekonałam, że do uzależnienia od decu jeden krok,
Usuńpozdrawiam cieplutko :)
Wyczarowałaś same cudeńka
OdpowiedzUsuńDziękuję Gosiu :)pozdrawiam :)
UsuńMałgoś widzę że wciągnęło Cię na dobre, świetne początki uzależnienia :) bardzo ładne wykonanie... Miłego weekendu, dużo słonka..
OdpowiedzUsuńMożna tak powiedzieć,uzależniające jest,ale chyba dam radę pogodzić wszystkie moje ulubione rękodzielnicze rozrywki.
UsuńGosiu i dla Ciebie miłego świętowania ...
Bardzo ładne! mnie też ciągnie, ale czasu na razie mam za mało, żeby ozdobić to co mam w planie ;)
OdpowiedzUsuńDziękuję Elu,tak na to potrzeba czasu i cierpliwości,to już wiem :)
UsuńPozdrawiam
O, jakie to ładne zrobiłaś :)!... :)
OdpowiedzUsuńDziękuję Abi :) miłego dzionka życzę :)
Usuń