Anielica i powertex



Witam Was moi mili,czas płynie jak rwąca rzeka,OMG...
od ostatniego mojego anioła,chociaż niektórzy nadal myślą,
 że  jest to  czarownica hi,hi,hi,minęło prawie dwa tygodnie.
Nie nie robiłam przecierów,ani nie wekowałam śliwek,
ja po prostu czekałam na różne preparaty by zrobić coś ,
czego jeszcze nie robiłam,a bardzo, bardzo chciałam :D
Poczytałam,pooglądałam filmiki i przymierzyłam się do kolejnego anioła.
Tym razem wykorzystałam glinkę samoutwardzalną ,oraz preparaty do
utwardzania materiałów Powertex.
Jestem uparta,dotąd próbuję,aż w końcu mi się uda,
najbardziej przeraża mnie w tej metodzie fakt,
że figurki mogą schnąć nawet 14 dni,
zanim się całkowicie utwardzą,ale podoba mi się ta zabawa :)
A teraz żeby nie zanudzać Was pokazuję moją anielicę :)
 Macie tak ,że robicie zdjęcia i ciągle coś Wam nie pasuje w ujęciu,
no właśnie ja tak miałam przy robieniu fotek tej anielicy.


 Ostatecznie zostawiłam tą wersję,ale kusi mnie by dodać jeszcze pióra,prawdziwe
A wyglądało to tak :)
 Ach to niezdecydowanie,
jeszcze mogę dodać, ale nie wiem czy chcę...


Zostawiam uściski dla Was i  do następnego napisania,buziaki....:)


Komentarze

  1. Śliczności Gosiu. Serdecznie pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Basieńko,serdeczności przesyłam :)

      Usuń
  2. Cudna :)) Mnie się podoba z piórami, ale one trochę przykrywają tą misterną ażurową pracę...hmm... też bym nie potrafiła zdecydować :) Wybór należy do artysty :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moi domownicy wolą bez piór,więc chyba tak zostanie :)Dziękuję Ewo ,pozdrawiam cieplutko :)

      Usuń
  3. Jakkolwiek nie wybierzesz, będzie pięknie! pozdrawiam ciepło :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Magdaleno,pięknych chwil życzę :)

      Usuń
  4. Gosiu, ale cudo, jestem pod ogromnym wrażeniem. Podoba mi się i z piórami, i bez.
    Pozdrawiam cieplutko:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję pięknie Małgosiu,:)
      Przesyłam same pozytywne myśli :)

      Usuń
  5. Etap oszołomienia masą solną mam już za sobą, Powertex na razie mnie tylko kusi. Obejrzałam sobie Gosiu poprzedniego anioła i szczerze powiem (mam nadzieję, że się nie obrazisz) ma mało anielską twarz. Ale figurka sama w sobie jest niezła. Za to dzisiejszy anioł robi wrażenie. Delikatny, z ciepłym spojrzeniem i ciekawą figurą. Jesteś osobą oryginalną i niebanalną i to widać w Twoich pracach, nigdy nie idziesz na łatwiznę. Decyzja należy do Ciebie ale jak dla mnie to zdecydowanie bez piór. Buziaki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak trzeba wszystkiego spróbować,masa solna to jednak nie jest to czego szukam,ale powertex prędzej,tylko niestety to dosyć spory wydatek jak na początek,ale jestem dobrej myśli,w sumie produkty do rękodzieła nigdy nie były tanie.
      Co do mojego pierwszego aniołka to wiem, że nie ma anielskiej twarzy,gdyby nie te skrzydła to mógłby robić za czarownicę,ale kto powiedział że początki są łatwe :) i nie nie obrażam się za szczerość,wolę szczerość niż zawoalowanie :D
      Dziękuję Ewuniu za tyle ciepłych słów i za szczerość,też skłaniam się do wersji bez piór,chyba że jeszcze coś innego wpadnie mi w ręce :D
      Serdeczności najmilsze ślę :)

      Usuń
    2. Czarownica to dopiero wyzwanie! Generalnie Twój debiut był bardzo udany, potrzeba czasu żeby zaprzyjaźnić się z nowym materiałem. A wydatki to spory problem, szczególnie gdy próbujemy pracować w wielu technikach - wiem coś o tym.
      Mocno Cię ściskam.

      Usuń
    3. Podobno czarownice przynoszą domowi szczęście i takie tam 😁 Moja teściówka wyraziła chęć przygarnięcia takowej zobaczę co wyjdzie następne😊
      Dziękuję Ewo że jesteś obecna w moim blogowym świecie i buziaki przesyłam 😘

      Usuń
  6. Wersja anioła z piórami i bez... Obie są świetne.
    Mnie się anioł bardzo podoba.
    Serdecznie pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Łucjo pięknie dziękuję😊
      Pozdrawiam najmilej 😊

      Usuń
  7. Odpowiedzi
    1. Dzięki wielkie Gosiu 😊pozdrawiam 😊

      Usuń
  8. Teraz wiesz, Gosiu, jak to wciąga. Świetny anioł, już sobie wyobrazam jakie mogą być następne. Ja osobiście nie lubię tych gotowych twarzy, wolę już bez, przynajmniej wyobraźnia działa, ale to jest kazdego wybór. Witaj w klubie, Gosieńko. Ja dzisiaj też zmajstrowałam figurkę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Danusiu tak wciągnęło mnie i to na dobre,narazie jestem na etapie prób i błędów 😊 zbyt dużo pomysłów pojawia się w jednej chwili😁 Na początku człowiek próbuje wszystkiego,mam już gotową swoją twarz,ale potrzebowałam więcej materiałów,myślę że i gotowe i moje twarze będą się pojawiał,może dojdę do wprawy za jakiś czas.
      Dziękuję pięknie za ciepłe słowa ,podziwiałam Twoje figurki,mają klimat to fakt,ale skoro jesteś niesamowita w każdej dziedzinie sztuki,to nie dziwię się ,że wszystko tak pięknie Tobie wychodzi.
      Pozdrawiam cieplutko Danusiu.

      Usuń
  9. Śliczny ten anioł wolę go chyba z piórami 💐
    Pozdrawiam.
    A najgorsza to ta kasa, tylu rzeczy chciałoby sie popróbować 😆

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj Anito i dziękuję bardzo,nadal mam dylemat z tymi piórami😁
      Właśnie szkoda że człowiek nie może realizować swoich hobbystycznych marzeń tak bez przeszkód 😊 ale ja zawsze jestem dobrej myśli,pomalutku dojdzie się do celu,zawsze można zrezygnować np ze słodyczy 😁 cóż za oszczędność 😃
      Serdecznie pozdrawiam i dziękuję za odwiedziny😊

      Usuń
  10. Cudny Anioł! Rewelacja:)

    Przy okazji zapraszam do mnie na blog, właśnie trwa KONKURS z okazji 5 urodzin bloga :) Buziaki!

    OdpowiedzUsuń
  11. Witaj Alicjo,pięknie dziękuję za miły komentarz.
    Gratuluję piątej rocznicy blogowania,jak ten czas leci,pewnie przez ten czas poznałaś wiele ciekawych osobowości :)
    Wiesz lubię ten klimat na blogu,tu trzeba się troszeczkę wysilić,by zachęcić innych do odwiedzin,a wyzwania zawsze są mile widziane.
    Dziękuję za odwiedziny i zaproszenie do siebie,nie omieszkam zajrzeć.
    Pozdrawiam cieplutko :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Gratuluję ... ślicznie wygląda . Pozdrawiam i dziękuję za odwiedziny na moim blogu .

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję pięknie Bogusiu,to był pierwszy w tej technice i nie ostatni,bo powertex wciąga maksymalnie,ale po co ja to Tobie mówię,Ty to wiesz,bo sama robisz piękne rzeczy.
      Dziękuję za odwiedziny,zachęcam do powrotów :D i pozdrawiam najmilej Bogusiu :)

      Usuń

Prześlij komentarz

Dziękuję Wszystkim za odwiedziny i pozostawiony komentarz :D
Miłych chwil w życiu życzę :)))