Skandynawski styl czyli mój pierwszy skrzat

Witajcie kochani,przede wszystkim
dziękuję za Wasze wspaniałe komentarze pod moim ostatnim postem 😀😘😘😘😘😘😘
Dzisiaj są Mikołajki  jak tam zawitał Mikołajek ,dostaliście prezenty???
Ciekawe kto był grzeczny i znalazł jakieś drobiazgi pod poduszką?
U mnie pojawił się skrzat,zupełnie spontanicznie go robiłam,
więc nie przyglądajcie się zbyt uważnie.
To mój pierwszy skrzat w stylu skandynawskim,
ale nie ostatni ,bo bardzo mi się takie podobają.
I żeby nie było,pomysł zaczerpnęłam z Pinterestu,
tam aż się mieni od skrzatów w skandynawskim stylu. 
Wiecie co, ja przepadłam na punkcie tych skrzatów,postanowiłam zrobić jeszcze ,na tyle na ile starczy mi materiału,
bo tak jak mówię to spontaniczna decyzja.
 
 Wygrzebałam czerwony filc ,cienki ,z metra, kawałek weluru szarego,wełna  na brodę i pompon,
oraz zrobiłam buciki z glinki,które następnie pomalowałam.Miały być chodaki,wyszło coś podobnego,ale jakie to ma znaczenie.
Najpierw zrobiłam sobie różnej wielkości szablony,nie mogłam się zdecydować jaki ma być duży.
Potem powycinałam wszystko i zaczęłam szyć w ręku.
Kiedy już prawie wszystko pozszywałam i wypchałam włókniną,  okazało się że jak na skrzata który siedzi i macha nogami,to jest leciutki i będzie spadał.Więc włożyłam do środka ,naprędce uszyty woreczek ,do którego wsypałam kaszę gryczaną.(mam nadzieję że jakieś robaczki się tam nie zalęgną,może lepszy byłby ryż? sama nie wiem.)
Jak widać siedzi i nie leci do przodu,co się właśnie działo jak był bez obciążenia.
Nos zrobiłam z kawałeczka pończochy i wypełnienia do poduszek :),
wyszła niezła klukwa :D
Buciki zrobiłam z glinki,którą po wyschnięciu pomalowałam i polakierowałam
Wyglądają na mocno przechodzone :D
Cały skrzat od pompona czapki ,do butów ma 52 cm

Do nóg nasypałam również kaszy ,ale tylko odrobinę ,by buciki się dobrze prezentowały.
A tak wygląda ze skrzatem kupionym  od którego tak naprawdę wszystko się zaczęło.
 Też tak macie ,że działacie na spontanie,ja mam tak często,nie mogę sobie nic planować,
bo plany często sobie,a życie sobie .
A że święta już niedługo,to czas wysyłać karteczki.
Naszło mnie również na kartki,,zrobiłam ich 6,są podobne,więc prezentuję je razem.
Nie robię kartek,chociaż czasami jak najdzie mnie ochota to coś tam wymyślam.
Tym razem wykorzystałam czerwone filcowe podkładki z motywem gwiazdek,troszeczkę brokatu i papier jaki miałam dostępny.Jeszcze tylko świąteczny napis dodam,bo właśnie sobie uzmysłowiłam że byłoby dobrze i napiszę życzenia.Prostota w formie i wykonaniu...
Kochani życzę  Wam radosnego dnia ,niech Mikołajek przyniesie Wam rozweselacz :D
Pa i do następnego napisania 😘😘😘😘😘😘😘😘😘😘

Komentarze

  1. Mnie się przyda rozweselacz, bo jakoś tak mało spałam i teraz jestem jak zombiak. hehe No ale dziś Mikołaj i spędzę czas z bliskimi. :))) Skrzat jest rewelacyjny moja droga. :) W życiu nie powiedziałabym, że to pierwszy. Genialne wykonanie, on sam jest bardzo miły dla oka. Brawo. :))) <3 Cudownego dnia życzę, ja dziś w ramach Mikołaja śmigam na jarmark świąteczny obaczyć choinkę i napić się gorącej czekolady. Uściski. :)

    OdpowiedzUsuń
  2. O raju jaki śliczny :) ładniejszy jak ze sklepu :) a te buciki ma czaderskie i jakie dłuuuugie nogi. Rewelacja :) karteczki urocze , ja własnie swoje wypisuję :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Zacznę od kartek, - bardzo ładne i proste, lubię takie.
    Skrzat mnie zachwyca, sama bym chętnie takiego miała, tylko chyba trochę mniejszego. Już sobie wyobrażam jak "wędruje" po mieszkaniu :D.
    No i zastanawiałam się od poczatku wpisu z czego zrobiłaś nos :D.

    OdpowiedzUsuń
  4. Małgosiu, skrzat jest fantastyczny, genialny. Masz złote ręce. Cokolwiek się w nie dostanie staje się perfekcyjne.
    Pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Cudowne skrzacisko, takiego mieć w domku od razy dobry humor gwarantowany :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Małgoniu, ale uroczy i sympatyczny ten skrzacik. Bardzo podobają mi się też Twoje kartki.
    Ściskam mocno.

    OdpowiedzUsuń
  7. Fantastyczny ten skrzat !!! Gratuluję udanego debiutu ! Pozdrawiam cieplutko!

    OdpowiedzUsuń
  8. Małgosiu, ja też spontanicznie działam, nie wiem co mnie zainspiruje następnego dnia.
    Skrzat cudnej urody i świetnie się prezentuje z małym kolegą:)
    Buziaki.

    OdpowiedzUsuń
  9. Cudowny jest skrzat jestem pod wrażeniem . Kartki tez sa sliczne.Zdolna jestes potrawisz tyle pieknych rzeczy zrobic. Robie czasami cos spontanicznie jak najdzie mnie ochota .Mialam wczoraj odiedziny Mikołaja .Pozdrawiam serdecznie .

    OdpowiedzUsuń
  10. Ale fajny skrzacik :)
    Małgosiu,masz głowę pełną pomysłów,kartki również ślicznie się prezentują :)
    Serdeczności przesyłam.

    OdpowiedzUsuń
  11. Wspaniały skrzacik!!! Śliczne karteczki!!! Serdecznie pozdrawiam:))

    OdpowiedzUsuń
  12. Uroczy ten skrzacik i filuterny. mimo, że tyko nos mu widać. Pomysłów masz mnóstwo bo kartki również śliczne. U mnie jak daleko to myślę o zrobieniu kartek. A kończy się na gotowcach. Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  13. Skrzat bardzo udany i uśmiecham się, kiedy na niego patrzę:) Fajne karteczki.
    Pozdrowienia!:)

    OdpowiedzUsuń
  14. Wesoło Gosiu u Ciebie i sympatycznie.

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Dziękuję Wszystkim za odwiedziny i pozostawiony komentarz :D
Miłych chwil w życiu życzę :)))