Nie przepadam za...

kolorem niebieskim...
W poprzednim poście powiadomiłam Was moi mili o rozdaniu TU
O.K. nie zrobiłam tego z wielkim szumem,bo jakoś nie mam w zwyczaju nagłośniać,
Kto ma ochotę na zabawę to klikamy i zostawiamy komentarz.
Dzisiaj w dalszym ciągu niebieskości ...
  Postanowiłam pobawić się sznurkiem lnianym,koralikami 4mm Polaris,oraz  morskimi szklanymi koralikami MIST,które  ostatnio nabyłam Pasarcie.
Ciekawa jestem Waszych opinii???
Do wykończenia użyłam mocnych kółek montażowych,łącznika w kolorze srebrnym,
troszeczkę szpilek w kolorze srebrnym,nakładki,,końcówki i przekładki do bransoletek.


Ciekawa jestem jak będzie się nosić...
Skoro bawiłam się kolorami ,to powstały jeszcze delikatne bransoletki a'la  Swarovski:)
Niektóre już powędrowały sobie do mojej chrześnicy,kilka czeka na karabińczyki,bo zabrakło :(
A teraz kilka konfiguracji:D


 Do wszystkich bransoletek użyłam siatki jubilerskiej,
w jednej są koraliki błyszczące Toho Hex
 w innej jest kolorowy rzemień...




 Ostatnia jest moją ulubioną,no tak ja nie przepadam za niebieskim kolorem,chociaż...

A na koniec jeden z moich ulubieńców,
O.K. bez muzyki nie da się żyć :)))
Serdeczności najmilsze ślę....

Komentarze

  1. Małgosiu, a ja czekam na naszyjnik do lnianego kompletu (bo wtedy będzie komplet). Uroczy :)))Do długiej szerokiej, hippisowskiej spódnicy.... oh jak sobie przypominam.... :)))))))))
    Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ewuniu może kiedyś powstanie naszyjnik,na tą chwilę nie mam wystarczającej ilości koralików,chociaż kusząca propozycja.Tak właściwie zastanawiałam się nad podobnym naszyjnikiem jaki widziałam u Ciebie,też by pasował,tylko obawiam się że sznurek lniany na szyję jest za szorstki.
      Pamiętam jak Babcia moja kochana szyła mi takie spódnice,kiedy pojawiałam się w Krakowie na wakacjach,to były dobre czasy.Do dziś lubię długie i szerokie spódnice,chociaż preferuję jednak stonowane kolory :)))
      Serdeczności ślę dla Ciebie Ewuniu :)

      Usuń
  2. Bardzo efektowna jest ta sznurkowa bransoleta :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Agajo i pozdrawiam cieplutko :)

      Usuń
  3. Odpowiedzi
    1. Dziękuję ślicznie,Basiu jest pomysł ,jest realizacja,tylko ciekawa jestem jak będzie się nosić,ale to może już niebawem ktoś mający szczęście przetestuje i da mi znać :)))
      Pozdrawiam najmilej :)

      Usuń
  4. Ta pierwsza jest przepiękna. Pokuś się, Gosiu o naszyjnik do kompletu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Danusiu,zastanawiałam się nad naszyjnikiem,ale obawiam się, że ten sznurek będzie gryzący.Chociaż pokusa jest by go zrobić :)

      Usuń
  5. Sznurkowa jest śliczna :))
    Tylko zastanawiam się czy te sznurki "gryzą", bo kiedyś miałam ochotę spróbować zrobić taki naszyjnik, no i ciągle się zastanawiam...
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Ewo:)
      Też obawiam się, że może ten sznurek być "gryzący",a nie ma czegoś gorszego od widoku kobiety która się stale drapie :D ,no oczywiście można by go było nosić na golfy i sprawa rozwiązana,tylko co z latem...???
      Pozdrawiam serdecznie Ewo :)

      Usuń
  6. Bardzo ciekawy projekt - szczerze, nie wpadłabym na połączenie MISTów z lnianym sznurkiem. Bardzo mi się podoba! Pozdrowienia z pasartu :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję pięknie:)
      W tym przypadku zadecydował rozmiar dziurek w koralikach (nomen omen jak to zabrzmiało):D
      Ponieważ sznurek nie jest równy,musiałam dobrać tak by bez problemu się koraliki nawlekało.
      Powiem więcej, bardzo dobrze mi się robiło tą bransoletkę,pewne że powstaną w innych kolorach,no i może jakieś naszyjniki,ale to przyszłość pokaże.
      Dziękuję za wizytę i miły komentarz, pozdrawiam cieplutko:)

      Usuń
  7. Sznurkowa bransoletka jest prześliczna.
    Małgosiu, wszystkie twoje prace są fantastyczne.
    Miłego weekendu:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lusi dziękuję serdecznie,za miłe słowa,za to że jesteś obecna w moim świecie ,również życzę miłego weekendu.
      Cieplutko pozdrawiam :)

      Usuń
  8. pięknie się prezentują
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  9. Dziękuję i pozdrawiam słonecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Rewelacyjna ta bransoleta. Ale czemu bez naszyjnika? Zrób koniecznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo,ale zabrakło mi koralików,może kiedyś powstanie z innych,bo prawdę mówiąc bardzo spodobał mi się sznurek lniany w połączeniu z koralikami.
      Pozdrawiam :)

      Usuń
  11. Fantastycznie pasują morskie koraliki do naturalnego, lnianego sznurka. Ta bransoletka jest niezwykła, jestem zauroczona pomysłem.
    Przesyłam cieplutkie pozdrowienia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję pięknie Ewuniu,dawno temu chciałam połączyć z drewnianymi koralikami,ale jakoś brak czasu,człowiek wiecznie gdzieś pędzi i tak pomysł został tylko w głowie,aż do teraz :)
      Słoneczne pozdrowienia ślę :)

      Usuń
  12. Ja znów uwielbiam takie niebieskości :) zwłaszcza podchodzące pod turkus. Wszystkie bransoletki w moim stylu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Gosiu,ja natomiast uwielbiam dżinsowe kolory i odcienie,to chyba jedyny niebieski kolor jaki noszę każdego dnia :).
      Oczywiście może być morski,ale z dużą nutą zieleni.
      Pozdrawiam Gosiu

      Usuń
  13. Małgoś... lepiej nie marudź; śliczne bransoletki zwłaszca ta pierwsza... nietuzinkowa
    buźka :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Asiu czasami trzeba pomarudzić,tym bardziej że niebieskości to raczej nie moja bajka,oczywiście pojawia się w moim życiu....
      Dzięki wielkie,pa,pa i buziole :)

      Usuń
  14. sznurkowa bransoletka wspaniała, kolory koralików idealnie pasuja do surowości sznurka :) pozostałe równiez bardzo ładne ale królowa tego posta jest ta pierwsza :)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Dziękuję Wszystkim za odwiedziny i pozostawiony komentarz :D
Miłych chwil w życiu życzę :)))